Jeżeli język nie jest poprawny,
Mowa nie znaczy tego, co ma znaczyć,
Jeżeli mowa nie znaczy tego, co ma znaczyć,
Nie będzie zrobione to, co ma być zrobione,
A wtedy moralność i wszystkie sztuki ulegną zepsuciu
I sprawiedliwość zejdzie na manowce
I wszyscy popadną w stan bezładnego pomieszania.

Konfucjusz
_____________________

6 sierpnia 2017

27 Skażenie Getin Bankiem

- nieświadomym ku przestrodze

W związku z przeprowadzką postanawiam zaktualizować adresy korespondencyjne w dwóch bankach, z którymi mam coś wspólnego i przy okazji załatwić z nimi inne sprawy organizacyjne (m.in. zmianę sposobu dostarczania harmonogramu spłaty rat kredytu). Najlepszym terminem jest wtorkowe popołudnie 7 czerwca 2017. Tego dnia mam akurat kilkugodzinną przerwę w pracy, a oba banki znajdują się kilka przystanków tramwajowych od mojego gabinetu, więc podjechanie do nich w tej przerwie jest proste. Ponieważ wszystko odbywa się jednego dnia, porównanie, jak działa ING Bank Śląski i Getin Bank (Getin Noble Bank? czy jak tam się aktualnie przemianował) jest tym łatwiejsze, a różnice tym bardziej spektakularne. Daty w tej historii są ważne.

Jak wygląda załatwienie takiej sprawy w ING Banku Śląskim?
Mogłabym to załatwić również z domu, ale skoro już jestem na Grójeckiej i mam czas, to czemu tego nie zrobić w oddziale, gdzie przy okazji dopytuję o sprawy dotyczące konta firmowego i wyjaśniam kilka wątpliwości. W oddziale zostaję usadzona przed ekranem komputera, na którym mogę się zalogować na swoje konto i dokonać zmiany danych adresowych. Na koncie osobistym i na koncie firmowym. Więc dokonuję. Od dziś obowiązuje nowy adres korespondencyjny. Koniec.

Jak wygląda załatwienie takiej sprawy w Getin Banku?
W Getin Banku zamierzam uporządkować 3 sprawy:
  1. zaktualizować adres korespondencyjny
  2. zrezygnować z usługi bankowości telefonicznej oraz bankowości internetowej (bo staram się zrezygnować z wszelkich usług świadczonych przez ten bank oraz ograniczać kontakty nim do absolutnie niezbędnego minimum, niestety z uwagi na kredyt hipoteczny 1) nie mogąc z tego kontaktu zrezygnować całkowicie)
  3. zmienić sposób dostarczania harmonogramu spłaty wspomnianego kredytu hipotecznego (z dostarczania go pocztą na dostarczanie go mailem)
Mogłoby się wydawać, zwłaszcza po doświadczeniach z bankiem opisanym wyżej, że są to sprawy banalne i proste do załatwienia. Jednak w miejscu takim, jak Getin Bank, nic nie jest proste (patrz scenka Saldo rozmowy z Getin Bankiem ->).

ad 1) Aktualizacja adresu korespondencyjnego wymaga złożenia wniosku o zmianę danych, co też czynię. Nie ma tak, że to klient aktualizuje swój adres samodzielnie, a co dopiero od razu. To się musi odleżeć i uprawomocnić.

kliknij zdjęcie, aby powiększyć

ad 2) Podobnie jest z wypowiedzeniem umowy o świadczenie usługi bankowości telefonicznej oraz bankowości internetowej, z której gorąco pragnę zrezygnować z  powodów bardzo szczegółowo opisanych w scence Saldo rozmowy z Getin Bankiem ->

Mam serdecznie dość konieczności podawania, jaki jest login i hasło do bankowości telefonicznej za każdy m razem, kiedy usiłuję się czegokolwiek na temat mojego kredytu dowiedzieć na infolinii. Nie pamiętam tego przypadkowego zestawu cyfr, nie pamiętam hasła i nie zamierzam pamiętać loginu, a bank uważa go za konieczny do mojej identyfikacji. Ja natomiast uważam je za słabo zawoalowaną próbę zniechęcenia mnie do jakichkolwiek kontaktów z bankiem, bo kto to widział, żeby klient chciał się czegoś dowiedzieć. Za każdym razem odbywa się ta sama kołomyja, nigdy nie wiem, co jest loginem do czego, a co hasłem, więc wysyłają mi hasło smsem, który przychodzi kilka minut po zakończeniu rozmowy z konsultantem, więc muszę dzwonić ponownie i tak da capo al fine, przy czym fine to zwykle moja rezygnacja z próby kontaktu z infolinią. Mam dość. Więc chcę z tej usługi zrezygnować, ale zanim to zrobię chce również dowiedzieć się, w jaki sposób wtedy będę mogła uzyskiwać informacje na temat na przykład salda mojego kredytu. Skoro owe loginy i hasła są niezbędne, to co będzie, kiedy z nich zrezygnuję? Pani konsultantka nie wie, musi się skonsultować z infolinią. Dzwoni zatem i się konsultuje.

Po zakończeniu rozmowy z "górą" zaczyna mnie zniechęcać do rezygnacji z tej usługi, podkreślając możliwe komplikacje z przyszłą weryfikacją, wszak po rezygnacji z usługi bankowości telefonicznej oraz bankowości internetowej, chcąc porozmawiać z infolinią na temat mojego kredytu będę musiała przechodzić tak zwaną pełną weryfikację, z peselem i nazwiskiem panieńskim matki, ojojojoj, przecież to dla mojego bezpieczeństwa są te loginy i hasła. Zauważam, że swój pesel i nazwisko panieńskie matki pamiętam doskonale i będę je w stanie podawać bez problemu, a ichniego loginu i hasła nie zdołałam zapamiętać i zrozumieć logiki tej weryfikacji przez wiele lat, więc chętnie będę przechodzić te straszną pełną weryfikację zamiast obecnej. Ale pani doradca nie wie, czy to się tak da, żebym przeszła na tę weryfikację, skoro miałam tamtą, a konsultant, z którym rozmawiała, miał wątpliwości, więc kto wie, może na temat salda swojego kredytu to już teraz w ogóle nie będę mogła rozmawiać przez infolinię, więc czy na pewno chcę zrezygnować?

Pytam, gdzie sens i logika, przecież był czas, kiedy z tej usługi nie korzystałam i jakoś mogłam informacje o kredycie dostać, są też pewnie osoby, które z niej nie korzystały nigdy, więc do ich identyfikacji od zawsze używa się na infolinii weryfikacji pełnej. To niby dlaczego ja bym tak nie mogła? Dlatego, że kiedyś podpisałam umowę o korzystaniu z bankowości telefonicznej oraz bankowości internetowej? No, sorry.

Pani usiłuje wymóc mnie mnie szybką deklarację, czy wypowiadam tę umowę, czy nie wypowiadam, ja się zapieram, że najpierw muszę się dowiedzieć, jakie będą tego konsekwencje i że pewnie mają to zapisane w jakimś regulaminie, więc niech sprawdzi dokładnie, w jaki sposób będę mogła potem uzyskiwać informacje o swoim kredycie. Skoro się tak zapieram, to pani dzwoni jeszcze raz i jakiś inny konsultant mówi jej, że w sumie to nie ma problemu i że tak, moja tożsamość będzie mogła być weryfikowana za pomocą weryfikacji pełnej.

kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Zatem podpisuję wypowiedzenie tej umowy i niniejszym mój wspomniany już kredyt złotowy błędnie nazywany frankowym zostanie absolutnie jedynym produktem, jaki łączy mnie z Getin Bankiem. Zostanie. Nie zostaje. Bo żeby było jasne: uprawomocnienie tej rezygnacji trwa 30 dni, więc dopiero po ich upływie będę mogła z tej pełnej weryfikacji korzystać, a na razie, jakbym zadzwoniła na infolinię i chciała się czegoś dowiedzieć, to będę identyfikowana za pomocą loginu i hasła. Tego, którego nie pamiętam. Dam radę, przez 30 dni wytrzymam, żeby do nich nie zadzwonić.

Na koniec odbywamy dialog:
ja: Mam nadzieję, że uda się to wszystko załatwić, to by mi bardzo ułatwiło życie.
pani: A dlaczego miało by się nie udać?
ja: Bo to Getin Bank.

23 czerwca niemal w samo południe otrzymuję wiadomość sms o treści: "Informujemy, że zgodnie z dyspozycją zmieniliśmy adres korespondencyjny do kredytu". Niesamowite! Uprawomocniło się! Udało się zmienić adres korespondencyjny zaledwie w dwa tygodnie i dwa dni! Szok, szok! I wstrząsająca sprawność załatwienia tak skomplikowanych spraw. Jestem porażona. Czyżbym nie mała racji? Czyżby mój sceptycyzm co do szans załatwienia mych dyspozycji był nieuzasadniony? Czyżbym irytowała się na wyrost, z niezrozumiałej wobec Getin Banku nieżyczliwości?

Ale chwilę potem przychodzi następny sms: "Ze względu na brak podpisu Pracownika Banku na zleceniu, dyspozycja zmiany sposobu dostarczania harmonogramów nie została zrealizowana. Zapraszamy do oddziału".

Ze względu na brak podpisu, proszę państwa. Wiedziałam, że czegoś zabraknie i optymizm pani, która dyspozycję przyjmowała, jest bezpodstawny. Pani z banku nie złożyła podpisu. Przeoczenie? Celowe zaniedbanie? W tej instytucji finansowej trudno jedno od drugiego odróżnić, gdyż nieodłączną cechą wszystkich jej działań jest niejasność procedur i przewlekłość postępowania obliczona na zmęczenie klienta ewentualnie wywołanie u niego syndromu wyuczonej bezradności (cokolwiek zrobi i tak się nie da).

kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Ale kiedy wyciągam skan wniosku okazuje się, że jest jeszcze lepiej. Sami zobaczcie ten brak (SIC!) podpisu Pracownika Banku. Zapewne chodzi o ten podpis na dole, ten dodatkowo opatrzony pieczątką. To tego podpisu brakuje. Tym razem Getin Bank znalazł taką metodę na utrudnianie. Poza tym, że brakuje widocznego tam podpisu, zauważam, że Pracownik Banku wpisał błędną datę. Pomylił się, czy też raczej pomyliła o cały miesiąc.

Czeski błąd? Pomyłka? Celowa zagrywka? A może prorok jakiś, czy cuś, bo wie, ile potrwa załatwienie tej sprawy? Ale, jak już wspomniałam, w tej instytucji finansowej trudno jedno od drugiego odróżnić i zaryzykowałabym podejrzenie, że ten brak podpisu to nie jest nieudolność tylko celowe działanie. Ot, taka kultura korporacyjna. Przy okazji zauważam, że pani ów błędny 7 lipca zamieściła jedynie pod tym jednym wnioskiem, natomiast, co ciekawe, ten o zmianie adresu korespondencyjnego oraz ten z rezygnacją z usługi bankowości telefonicznej i bankowości internetowej opatrzone były datą poprawną. Nie daty jednak były problemem, lecz brak podpisu, który był.

W związku z tym wybieram się do banku ponownie. Akurat 7 lipca, tego dnia, który pani młodszy doradca klienta wpisała miesiąc temu zamiast 7 czerwca, ale zapewniam, że to przypadek. Wyjaśniam innej pani w czym rzecz, inna pani drukuje kolejny wniosek, ale jest nieco zdziwiona, że to potrzebne, bo przytomnie zauważa, że nie ma tam miejsca (kratki) na podpis Pracownika Banku. Cóż, nalegam, żeby mimo to go złożyła tam, gdzie jak sądzi powinien się znajdować, gdyż Getin Bank go wymaga.

W tak zwanym "międzyczasie" krotochwilnie opowiadam anegdotę z pierwszego podejścia i przytaczam wygłoszone wówczas przeze mnie prorocze słowa, że mam nadzieję, że uda się to wszystko załatwić, he he he, na co jej koleżanka odpowiedziała, że a dlaczegoż by się miało nie udać, na co ja, cha cha cha, odpowiedziałam, że dlatego, że to jest Getin Bank, no i widzi pani, miałam rację, ale niech pani nie traktuje tego osobiście, na co ona he he he, ależ oczywiście, że nie biorę tego do siebie, to po prostu moja praca. No i niech pani zauważy, że jednak coś się udało załatwić, dodaje na koniec.

Tak, udało się. Udało się zmienić adres korespondencyjny, istotnie szokująca sprawność, natomiast co do rezygnacji z z usługi bankowości telefonicznej oraz bankowości internetowej na razie, hi hi hi, wolę nie sprawdzać.

W końcu wniosek wychodzi z drukarki i obie go podpisujemy. Kto wie, może tym razem podpisu nie będzie brakować, ale tej instytucji finansowej trudno mieć taką pewność. Tym razem data wpisana przeze mnie i data wpisana przez panią się zgadzają, a od pierwszej wizyty minął już miesiąc. Czy się uda, zobaczymy, trzeba poczekać.

kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Aż wreszcie 19 lipca otrzymuję sms: "Informujemy, że zgodnie z dyspozycją, zmieniliśmy sposób dostarczania Pani harmonogramów". 19 lipca, proszę państwa.

Podsumowując:
  • Aktualizacja adresu korespondencyjnego trwa w Getin Banku 16 dni (7 czerwca - 23 czerwca)
  • Zmiana sposobu dostarczania harmonogramu trwa w Getin Banku półtora miesiąca (7 czerwca -19 lipca).
  • Rezygnacja z usługi bankowości telefonicznej oraz bankowości internetowej? Nie wiem, nadal nie ma odwagi sprawdzić.

Getin Bank reklamuje się hasłem: "Szanujemy czas i pieniądze".
Brawo wy. Wasza niesamowita kultura bankowości sprawia, że po każdym kontakcie czuję się jak skażona.

ps 1 . Wszystkie dane osobowe, co do których bezpiecznie jest zachować poufność (pesel, adres zamieszkania, wzór podpisu) rozmyłam.
ps 2. Jakby ktoś miał ochotę bliżej poznać Getin Bank, tutaj świeżutki link do artykułu opisującego jego inne praktyki:
Gigantyczna kara dla polskiego miliardera i jego banku. Poszło o czcionkę o rozmiarze 5 i nieuczciwe triki ->



Przypisy

1) Jakby ktoś miał ochotę nazywać mój kredyt walutowym, to zamieszczam sprostowanie, które przysłał mi sam Getin Bank. Jak widać na załączonym obrazku, i ja i Getin zgadzamy się, że jest to kredyt złotowy. Koło frankowego nawet nie leżał.

kliknij, aby powiększyć
Będzie miło, jeśli podpiszesz się pod swoim komentarzem. Różne opcje podpisu wybierzesz z rozwijanej listy pod oknem, gdzie wpisujesz komentarz. Wystarczy imię lub nick w polu NAZWA.

27 komentarzy:

  1. Współczuję Ci tych przejść. Mnie z Getin Bankiem łączyła jedna chyba dwumiesięczna lokata, którą szybko rozwiązałam i po sprawie. W moim oddziale nikt nie robił mi takich problemów, a nawet poinformowano mnie szybko SMSem, kiedy środki po rozwiązanej przedwcześnie lokacie zmaterializowały się na koncie na koniec miesiąca. Musiałam odebrać osobiście, bo nie miałam już u nich konta. Zostałam obsłużona miło, fachowo i z uśmiechem. Tak więc nie mam złych doświadczeń z tym bankiem, wprost przeciwnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie o brak uśmiechu mi się rozchodzi. Wszyscy pracownicy są mili, uśmiechnięci i w ogóle. Nie w tym rzecz. I nie jest to problem tego jednego oddziału, przypominam, że się przeprowadzałam i z Getinem miałam do czynienia również w innych miastach. W tej scence jest opisany oddział na Grójeckiej. W poprzedniej - przy Alejach Jerozolimskich. Więc nie jest to kwestia pojedynczego pracownika czy jednego oddziału. Na takich działaniach opiera się ich "kultura" korporacyjna.

      Usuń
    2. Jak myślisz, czemu raz za razem UOKiK wlepia im kary? Za to, że są tacy super?
      "Im" czyli instytucjom mającym tego właściciela? Teraz karę dostał Getin, jakiś czas temu Open Finance. Za bycie w porządku?

      Usuń
    3. Po zaliczeniu takiej drogi przez mękę, jak Ty z pewnością byłabym równie wściekła i starała się im popsuć opinię. Mam podobnie z firmą Orange, tyle że mi już siły i czasu nie wystarcza na opisywanie ich kolejnych bzdur.

      Usuń
    4. O, Orange, czyli Tepsa-sepsa jest również na liście moich "ulubionych" firm. Zniechęcam do niej z zapałem od lat.

      Usuń
  2. Może to kwestia oddziału i obsady tam pracującej.
    Z kolei z IDEA Bank, który wspominasz na FB też mam dobre stosunki, nawet zdecydowałam się przenieść do nich po latach w innym banku moje konto firmowe. Inne usługi też są prowadzone dobrze, choć nie obyło się bez jednej skuchy, na szczęście w całości przez pracownika banku wyprostowanej (policzono mi chyba 3-krotnie opłatę 4,99 za kartę, której nie posiadam i nigdy nie posiadałam). Na szczęście sprawa została załatwiona może nie ekspresowo, ale skutecznie. I już z nią nigdy nie miałam problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idea Bank ma tego samego właściciela. Właśnie usiłowali mnie namówić na zostanie ich klientką. Ni chuja, że się tak kolokwialnie wyrażę, nie po doświadczeniach z Getinem i Open Finance. Wszystkie mają tego samego właściciela.

      Usuń
  3. Bank słaby to i procedury do niczego. Współczuję. Ludzie też jak widać bywają okropni. Mam wrażenie, że żyję w innym świecie. Serio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, widzisz, kiedy porównuję Getin z innymi bankami, z którymi miewam kontakt z różnych powodów i w różnych sprawach, nieodmiennie towarzyszy mi poczucie, że te inne banki funkcjonują w jakimś innym świecie, w którym obowiązują jakieś zasady.

      Usuń
    2. A przez internet nie widzisz swojego konta do kredytu hipotecznego? Czy oni takiej usługi nie mają?

      Usuń
    3. No coś ty, pozwolić klientowi na taki stopień poinformowania? Oczywiście, że nie ma takiej usługi. O saldo kredytu dowiadujesz się dzwoniąc na infolinię, harmonogram przychodzi pocztą (też to zmieniłam, więc będzie przychodził mailem), a wysokość swojej raty dostajesz smsem we frankach, które musisz sobie przeliczyć po aktualnym kursie NBP na złotówki i te złotówki wpłacić na konto do spłaty. Widzisz, jakie to proste? :D

      Usuń
    4. Łomatko i to mają być przejrzyste procedury?!!!

      Usuń
    5. A kto powiedział, że i chodzi o przejrzyste procedury. Getin Bank chce mieć jak najbardziej nieprzejrzyste, zbliżając się asymptotycznie do ideału.

      Usuń
  4. Ach, bo to takie mafijne techniki, to wiele wyjaśnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy wyjaśnia, na pewno utrudnia i zniechęca do podejmowania jakichkolwiek działań, np. składania reklamacji i tp. Wyobrażasz sobie, ile czasu by to zajęło, jeśli adres aktualizuje się ponad 2 tygodnie? To gra na zmęczenie klienta, że jak się go tak wymęczy to odpuści.

      Usuń
  5. Witam, poproś bank o nr konta walutowego do obsługi kredytu i wpłacaj franki bez spreedu Getinu. Robert S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spreed nie jest moim problemem. Spłacam po kursie NBP. Złotówki. Bo to kredyt złotowy.

      Usuń
  6. Rozumiem że to nie problem,ale zawsze to dla banku mniej kasy i w budżecie domowym zostaje��,płacę tak od 2010r. R.S.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tylko współczuć. Spłacaj i uciekaj.
    Nie znam się, ale nie można tego kredytu przenieść do tego drugiego? Jakaś konsolidacja? Zresztą, chyba już wszystko przemyślałaś i skoro zostałaś, to nie ma innej opcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie można. Gdyby było można, to już by mnie tam nie było. Oczywiście, gdy tylko go spłacę (jeszcze tylko 30 lat, spoko, nie?) to zaraz się stamtąd zmywam.

      Usuń
  8. co to za bank, co to q*v* w ogóle jest?...
    niedawno zmieniałem ID /sam bank, ING zresztą, mi przypomniał, że chyba już pora/ i po zmianie było jak z tym ekshibicjonistą u psychiatry: przyszedłem, pokazałem i wyszedłem...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to jest? To jest proszę pana polski kapitał ;) Dlatego, jak słyszę, że repolonizacja to samo dobro, to mnie szlag trafia. Mnie tak polski bank traktuje. Żaden obcy ;)

      Usuń
  9. Mam do czynienia z getinem od lat i miałam parę sytuacji kiedy bez ich pomocy bym sobie nie poradziła. za każdym razem jak miałam sporną sytuację to mi nie tylko pomagali, ale też rozwiązywali na moją korzyść. także obsługa klienta na poziomie i pomocna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cudownie. Tylko czemu z anonimowego konta? Czyżby dlatego, że to ściema?

      Jakoś trudno mi w te anonimowe pochwały uwierzyć, bo również mam do czynienia z tym bankiem od lat (patrz inne wpisy mu poświęcone, opisujące inne masakry z Getinem) i jako copywriter wiem, jak się takie komentarze pisze :))))

      Serdecznie mimo to pozdrawiam pani/pana bezpośredniego przełożonego, a także zleceniodawcę zlecającego pisanie pochlebnych komentarzy i cały Getin Bank ;)

      Poproszę o taki komentarz również pod drugą scenką poświęconą Getinowi. Jak się podlizywać, to konsekwentnie :D

      Usuń
  10. Spociłam się czytając to wszystko.Jakieś niezdrowe sytuacje, a byłam pewna, że idzie ku normalności w tym pięknym kraju, nad Wisłą. Od wieków mam konto w jednym banku, no, plus drugie zagraniczne, bo żyję na dwa kraje, waluty i banki. I tak jakoś oba te banki funkcjonują, że nawet o nich nie myślę, bo nie muszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezdrowe sytuacje to specjalność Getin Banku. Żaden inny nie potrafi napsuć tyle krwi, co oni.

      Usuń

Będzie miło, jeśli podpiszesz się pod swoim komentarzem.
Różne opcje podpisu wybierzesz z rozwijanej listy pod oknem, gdzie wpisujesz komentarz.
Wystarczy imię lub nick w polu NAZWA.